Siedem rodzajów

19 Wrzesień, 2013 r.

Na podstawie nauczań Rebbe Lubawiczera


Dzięki uprzejmości MeaningfulLife.com


“Albowiem P-n, twój B-g, wprowadza cię do dobrej ziemi: … do ziemi pszenicy, jęczmienia, winorośli, fig i granatów; do ziemi oliwek, oliwy i miodu [daktyli]”.

 

[Księga Powtórzonego Prawa 8,8]


Nasi mędrcy mówią nam, że pierwotnie, wszystkie drzewa rodziły owoce, tak jak to będzie w przypadku Ery Mesjasza. Nie owocujące drzewo jest symptomem niedoskonałego świata, gdyż główną funkcją drzewa jest właśnie produkowanie owoców.


Jeśli "człowiek jest drzewem pola" (Księga Powtórzonego Prawa 20,19), a owoc jest najwyższym osiągnięciem drzewa, można wyróżnić siedem owoców, które są ukoronowaniem ludzkich i botanicznych plonów. Te siedem owoców i zbóż wyszczególnia Tora jako przykład urodzajności Ziemi Obiecanej: zboże, jęczmień, winogrona, figi, granaty, oliwki i daktyle.


15 dzień hebrajskiego miesiąca Szwat jest dniem wyznaczonym w żydowskim kalendarzu na Nowy Rok Drzew. W ten dzień świętujemy drzewa B-żego świata oraz drzewa wewnątrz nas, spożywając te siedem owoców, które stanowią przykład różnych komponentów i sposobów ludzkiego życia.

 


Pożywienie i Pasza


Mistrzowie Kabały mówią nam, że każdy z nas ma nie jedną, lecz dwie dusze: zwierzęcą duszę, która ucieleśnia nasze naturalne, skierowane na nas samych instynkty; i B-żą duszę, ucieleśniającą przekraczające nas dążenia—nasze pragnienie ucieczki od swojego JA do relacji z tym, co jest większe od nas samych.


Jak implikuje sama nazwa, zwierzęca dusza stanowi tę cześć nasz samych, która jest wspólna wszystkim żywym stworzeniom: instynkt samozachowawczy. Lecz człowiek jest czymś więcej niż tylko wyrafinowanym zwierzęciem. Mamy przymioty, które są unikalne dla nas jako istot ludzkich—właściwości pochodzące z naszej B-żej duszy. Punkt, w którym wychodzi się ponad samego siebie i swoje potrzeby (Jak przetrwam? Jak zdobędę pożywienie, schronienie, pieniądze, siłę, wiedzę, satysfakcję?) i osiąga się perspektywę nad-siebie (Dlaczego tu jestem? Jakiemu celowi służę?) jest punktem, w którym przestaje być tylko zwykłym zwierzęciem w B-żym świecie i zaczyna realizować swoją wyjątkowość jako istota ludzka.


Nie wystarczy powiedzieć, że zwierzęce ja ma być odrzucone na rzecz boskiego ja ludzkiego. To są nasze dwie dusze, i obie są niezastąpione dla pełnego, celowego życia. Nawet kiedy stymulujemy to, co w nas boskie by wyrosło ponad to, co zaledwie zwierzęce, musimy również rozwinąć i oczyścić nasze zwierzęce ja, ucząc się jak doskonalić konstrukcyjne aspekty osobowości (np. pewność samego siebie, odwagę, wytrwałość) jednocześnie wykorzeniając to, co samolubne i profanujące.


W Torze, pszenica jest uważana za podstawę ludzkiej diety, podczas gdy jęczmień jest wspominany jako typowe pożywienie zwierząt (Psalm 104,15 i I Księga Królewska 5,8. Zob. również Talmud, Sota 14a). Dlatego też "pszenica" reprezentuje starania by odżywić to, co jest w nas wydatnie ludzkie, by nakarmić boskie aspiracje, które są esencją naszego człowieczeństwa. "Jęczmień" reprezentuje wysiłki by odżywić i rozwinąć naszą zwierzęcą duszę—zadanie nie mniej kluczowe dla naszej misji życia, niż pielęgnowanie naszej B-żej duszy.

 


Ekscytacja


Pszenica i jęczmień, dwa zboża pośród Siedmiu Rodzajów, reprezentują podstawowe elementy naszego wewnętrznego makijażu. Za nimi podąża pięć owoców—przystawek i deserów w naszym duchowym menu—dodających smak i przyjemność do naszego podstawowego dążenia do rozwoju naszych zwierzęcych i B-żych dusz.
Pierwszym z nich jest winogrono, którego charakterystycznym określeniem jest radość. Tak jak winorośl opisuje swój produkt w Przypowieści Jotama (Księga Sędziów 9,13): "moje wino, które czyni radosnym B-ga i człowieka".
Radość jest objawieniem. Osoba rozpalona radością ma te same podstawowe cechy, które posiada w nie-radosnym stanie—tę samą wiedzę i inteligencję, te same zamiłowania, nienawiści, braki i pragnienia. Lecz w stanie radości, wszystko jest bardziej wyraziste: umysł jest bystry, miłość głębsza, nienawiść bardziej żywa, pragnienia bardziej napastliwe. Emocje, które zazwyczaj przejawiają jedynie blade oznaki swojego prawdziwego rozmiaru teraz wychodzą na jaw. Jak mówi Talmud: "Kiedy wino się pojawia, zatajenie się ujawnia ".


Życie bez radości może być pełne w każdy sposób, lecz jest to płytkie życie: wszytko jest na swoim miejscu, lecz widać tylko obnażoną powierzchnię. Zarówno B-ża jak i zwierzęca dusza zawierają ogromne rezerwuary intuicji i uczuć, które nigdy nie widzą światła dziennego, ponieważ nie ma niczego co by je stymulowało. Winogrono reprezentuje element radości w naszych życiach—radości, która uwalnia te potencjały i dodaje głębi, koloru i intensywności do wszystkiego, co robimy.

 


Zaangażowanie


Możemy robić coś w pełni i całkowicie; możemy to nawet robić z radością. Lecz czy my w tym jesteśmy? Czy jesteśmy zaangażowani?


Zaangażowanie oznacza więcej niż robienie czegoś dobrze, więcej niż robienie czegoś ze wszystkich sił. Oznacza, że nam zależy, że zainwestowaliśmy w zadanie. Oznacza, że to, co robimy wpływa na nas, na dobre i na złe.
Figa, czwarty z Siedmiu Rodzajów, jest również owocem z Drzewa Poznania Dobra i Zła—owocem, który Adam i Ewa posmakowali, popełniając w ten sposób pierwszy grzech w historii. Jak wyjaśniają chasydzkie nauczania, wiedza (daat) zakłada osobiste zaangażowanie z przedmiotem poznania (jak w wersie: "I Adam poznał swoją żonę"). Grzech Adama wypływał z jego odmowy by pogodzić się z myślą, że istnieją pewne rzeczy, od których musi trzymać się z dala—pragnął on osobiście poznać każdy zakątek B-żego świata, by zaangażować się w każde z B-żych stworzeń; nawet zło, mimo tego, że B-g mu go zakazał.


Figa Adama była jedną z najbardziej destrukcyjnych sił w historii. W równie potężnym, konstruktywnym aspekcie, figa reprezentuje naszą zdolność do głębokiego i intymnego zaangażowania w każde nasze pozytywne starania—zaangażowanie, które oznacza, że jesteśmy jedno z tym, co robimy.

 


Uczynek


"Twoje wargi są jak wstążka purpury", wychwala Król Salomon w swojej celebracji miłości pomiędzy Boskim Panem Młodym i Jego oblubienicą – Izraelem, "i usta twe pełne wdzięku. Twoje skronie jak kawałek granatu za twoimi lokami" (Pieśń nad Pieśniami 4,3). W interpretacji Talmudu, alegoria granatu wyraża prawdę, że "Nawet ci puści pomiędzy wami, są pełni dobrych uczynków jak granat [jest pełen ziaren]".


Granat nie jest tylko modelem czegoś, co zawiera wiele części. Wskazuje również na paradoks jak ktoś może być pusty i, w tym samym czasie, pełen dobrych uczynków, tak jak granat.


Granat jest wysoce rozczłonkowanym owocem: każdy z jego setek nasion jest owinięty w jego własny woreczek miąższu i jest odseparowany od swoich sąsiadów mocną membraną. W ten sam sposób, jest możliwe by osoba robiła dobre uczynki—wiele dobrych czynów—jednakże nadal pozostają one izolowanymi aktami, z małym lub żadnym efektem w tej osoby naturze czy charakterze. Może ona posiąść wiele cnót, ale one nie stają się nią; może ona być pełna dobrych czynów, pozostając dalej moralnie i duchowo płytką.


Jeśli figi reprezentują naszą zdolność do całkowitego zaangażowania i identyfikacji z tym, co robimy, to granat jest antytezą figi, reprezentując naszą umiejętność do przeceniania samych siebie i działania w sposób, który przekracza nasz wewnętrzny stan ducha. To nasza zdolność do robienia I osiągania rzeczy, które są całkowicie niekompatybilne z tym kim i czym jesteśmy w obecnym  momencie.


Granat jest hipokryzją w najszlachetniejszej formie: odmową by pogodzić się ze swoim duchowym i moralnym poziomem jako określonym przez obecny stan swojego charakteru; upieraniem się by działać lepiej i bardziej pobożnie niż sami jesteśmy.

 


Walka


Dla większości z nas, życie jest synonimem walki. Walczymy by ukształtować tożsamość w ciężkim cieniu rodzicielskiego i rówieśniczego wpływu; zmagamy się by znaleźć partnera w życiu, a potem borykamy się by zachować nasze małżeństwa; wysilamy się by wychować nasze dzieci, i później w naszych związkach z nimi, gdy są już dorośli; usiłujemy zarobić na życie, albo zwalczyć poczucie winy za nasz dobry los; leżącą u podstawy tych wszystkich jest nieustanna walka pomiędzy naszym zwierzęcym i B-żym ja, między naszymi egocentrycznymi instynktami i naszymi aspiracjami by przekroczyć swoje ja i dotknąć B-skości.


Oliwka jest częścią nas samych, która kwitnie w walce, która rozkoszuje się nią, która nie porzuciłaby jej nie porzucając samego życia. Tak jak oliwka, mówią nasi mędrcy, która daje oliwę tylko kiedy jest tłoczona, tak też, my wydajemy z siebie to, co najlepsze tylko wtedy, gdy jesteśmy przyciskani pomiędzy kamieniami milowymi życia i przez sprzeczne siły podzielonego ja.

 

 

Doskonałość


Tak jak figi są w opozycji do granatów, tak również, oliwka jest w nas przeciwstawiona siódmemu owocowi, daktylowi, który reprezentuje naszą dążność do pokoju, spokoju i doskonałości. Prawdą jest, że jesteśmy najlepsi kiedy jesteśmy pod presją, lecz jest również prawdą, że istnieją potencjały w naszej duszy, które rosną w siłę tylko wtedy, gdy jesteśmy całkowicie w pokoju z sobą samym—jedynie kiedy osiągniemy równowagę i harmonię pośród przeciwstawnych komponentów naszych dusz.


Dlatego też Psalmista śpiewa: "Cadyk (doskonale sprawiedliwa osoba) rozkwitnie jak daktylowa palma" (Psalm 92,13). Zohar tłumaczy, że istnieje pewien gatunek palmy daktylowej, który rodzi owoce dopiero po siedemnastu latach. Ludzki charakter składa się z siedmiu podstawowych atrybutów, z których można wyróżnić jeszcze dziesięć pod-kategorii; dlatego, cadyk rozkwita po siedemnastu latach, a jego owoc jest owocem absolutnego spokoju—produktem duszy, której każdy aspekt i niuans charakteru został oczyszczony i poukładany w harmonii z nim samym, jego towarzyszami i jego B-giem.


Choć oliwka i daktyl opisują dwie, bardzo różne duchowo, osobowości, obie istnieją wewnątrz każdego człowieka. Gdyż nawet pośród naszych najbardziej żarliwych walk, możemy zawsze znaleźć otuchę i męstwo w spokoju doskonałości, która zamieszkuje w rdzeniu naszych dusz. A nawet w najbardziej spokojnych momentach, możemy zawsze znaleźć wyzwanie, które sprowokuje nas do jeszcze większych osiągnięć.