American Jewish Students

18 Wrzesień, 2013 r.

Poniżej mamy niezwykle wyjątkowe listy Rebe z roku 1962 do profesora
na uniwersytecie Yeshiva University, w których Rebe opisuje naturę
dzisiejszej młodzieży amerykańskiej i wyjaśnia dlaczego nie umieją oni
odnieść się do filozofii judaizmu R. Samsona Rafaela Hirscha ("Ojca
Nowoczesnej Niemieckiej Ortodoksji)  określanego jako "Tora Wederech
Erec"
"Muszę odnieść się do innego, delikatniejszego zagadnienia dotyczącego
nauk R. Samsona Raphaela Hirscha, do którego odniosłeś się w swoim
liście.  Ostatnio pojawiła się tendencja do zastosowania jego
filozofii w formie całkowitej, tutaj i teraz w Stanach Zjednoczonych
Ameryki,   gdyż jasne jest, że ci wychowani na tej filozofii, pragną
rozpowszechniać jego nauki.


Muszę powiedzieć dobitnie, że wykorzystanie jego podejścia przez scenę
amerykańską nie przysłuży się ortodoksji w Ameryce.  Z całym
szacunkiem do jego filozofii, która była niezwykle mocna i efektywna w
jego czasach i w jego środowisku, R. Hirsch pisał dla publicznosci i
dla młodzieży, która była wychowana ma studiach filozoficznych i która
była przeniknięta różnego rodzaju doktrynami i szkołami myśli i
wyćwiczona w sztuce badań intelektualnych itd.  Stąd niezbędne było
rozpoczęcie z nią długich filozoficznych dyskusji aż do tego stopnia,
by ukazać błędność każdej teorii, która nie była w zgodzie z Torą i
micwot.  Użycie tej metody nie powodowało żadnych szkód, ponieważ
szkoda już zaistniała i w celu wzmocnienia żydowskiej myśli i
działania metoda ta była pożyteczna i w miarę efektywna.
Tutaj jednak w Stanach Zjednoczonych mamy do czynienia z inną
publicznością i inną młodzieżą, która radykalnie różni się od typu, do
którego R. Hirsch zwracał się pierwotnie.  Młodzież amerykańska nie ma
filozoficznego zacięcia. Nie mają ani cierpliwości ani wykształcenia,
aby zagłębiać się w długie filozoficzne dyskusje i aby ocenić różne
systemy i teorie w celu zapoznania się z różnego rodzaju ideami,
włącznie z tymi, które są zupełnie sprzeczne z Torą i micwot, a takich
jest wiele, ponieważ wiele jest fałszerstw a tylko jedna prawda i to
podejście może tylko przyczynić się większej dezorientacji.
Niezależnie od tego, czy końcowe analizy i wnioski zostaną przez nich
zaakceptowane, jedna rzecz jest pewna, że ziarna wątpliwości zasiane
zostaną w ich umysłach, ponieważ każda teoria ma swego wybitnego
zwolennika, który nosi robiący wrażenie tytuł profesora, doktora itd.
Poza tym, zasadniczym punktem i filozofią jest "Będziesz całym sercem
z B-giem, twym B-giem".  Najlepszym sposobem na pozostanie wierzącym
Żydem jest nie filozofia ale doświadczenie żydowskiego życia dzień po
dniu, całkowicie i całym sercem.  A co do zasady "Wiedz, co
odpowiedzieć heretykom" to jest z pewnością tylko jeden szczególny
aspekt i z na pewno nie odnosi się do każdego.  Po co zapoznawać
żydowskiego chłopca i dziewczynkę z różnymi heretykami, którzy kiedyś
żyli?
Cały problem jest delikatny i napisałem to, co powyżej tylko w
nadziei, że będziesz mógł wykorzystać swe wpływy w pewnych kręgach w
Washington Heights, by ponownie zastanowili się nad tą kwestią i
zdecydowali, czy podejście R. Hirscha powinno zostać zastosowane na
amerykańskiej scenie.  Moja zdecydowana opinia, to, oczywiście, że nie
powinno i mam nadzieję, że jakiekolwiek środki zaradcze, jakie
będziesz w stanie zastosować, wyjdą tylko na dobre.  Mam nadzieję, że
usłyszę od ciebie dobre wiadomości także w tej sprawie.
Załączam kopię mojego listu do przedstawicielek Neszejj Chabad, które,
uważam, zaciekawią panią Goodman, ponieważ list ten przeznaczony jest
dla wszystkich żydowskich mężczyzn i kobiet."
"Z przyjemnością przeczytałem w Twoim liście, że pamiętasz o naszej
rozmowie w związku z pisaniem Twych wspomnień i wierzę, że tak jak ma
to miejsce w każdych wspomnieniach żydowskiego życia, Twoje
wspomnienia będą wyrazem prawdziwego działania.
Chciałbym wykorzystać te okazję i wspomnieć jeszcze o jednym
zagadnieniu, o którym mówiliśmy w naszej rozmowie i o którym później
pisałem w listach.  Mam na myśli ruch "Tora Wederech Erec"m który
czasami staje się doktryną "Derech Erec z Torą".  Odnoszę się tu do
powiedzenia naszych Mędrców że Derech Erec była przed Torą.  Termin
"Derech Erec" interpretowany jest jednak jako wyższe wykształcenie i
uważa się, że jest to doktryna R. Samsona Raphaela Hirscha
błogosławionej pamięci.
Jak pewnie sobie przypominasz, w poprzednim liście zaznaczyłem, że w
kwestii tej tematyki, według mnie, z całym szacunkiem do idei, które
były odpowiednie w swoim czasie i miejscu, nie są one odpowiednie dla
amerykańskiej młodzieży żydowskiej i dla współczesnych czasów i
warunków, szczególnie w Stanach Zjednoczonych.  Posunąłem się nawet do
tego, że próbowałem zjednać cie sobie, byś wywarł nacisk i odwiódł od
wprowadzenia tego ruchu na amerykańską scenę żydowską, ponieważ
wierzę, że twoje słowo wielką ma wagę w tutejszych kręgach.
Chciałbym zaznaczyć z wdzięcznością, że na podstawie nieoficjalnych
informacji które doszły mnie ze wspomnianych wcześniej kręgów, moje
uwagi dotyczące tej szkoły i zdobywają coraz więcej zwolenników.
Idea, że wyższe wykształcenie nie jest niezbędne, ani nawet nie jest
drugorzędne staje się coraz bardziej powszechna.  Wielu zaczyna
rozumieć, że Tora, Toras Chaim  to najlepsza schora, nawet jako
"kariera". W świetle tego nowego podejścia, uczęszczanie na studia
wyższe uważane jest za coś negatywnego, co przeszkadza w studiowaniu
Tory.  Tak ma się sprawa z młodszym pokoleniem.  W starszym pokoleniu
jednak, szczególnie ci, których natura i wychowanie ukształtowane
zostały za granicą, w Niemczech, wciąż trzymają się mocno tej
filozofii.  Powodem tego może być fakt, że dla osoby w sile wieku, lub
nawet w zaawansowanym wieku, trudna jest radykalna zmiana spojrzenia
na świat i krytyczne podejście do tej myśli, w której została
wychowana, w świetle współczesnych warunków w Stanach Zjednoczonych,
lub być może spowodowane jest to bezwolnością i tym podobnym.
W świetle tego co powiedziałem powyżej i w związku ze zwrotem w dobrym
kierunku, uważam to za jeszcze bardziej pomyślne, że użyłeś swych
wpływów w dobrej sprawie.  Zwłaszcza, że sądząc po Twojej energii i
spojrzeniu na świat, ufam, że jesteś częścią młodszego pokolenia, a
nie starszego.  Ponieważ młodsze pokolenie  ma nie tylko więcej
energii i entuzjazmu, skłonne jest także zaakceptować nowe idee, które
wymagają wiele odwagi i tego by różnić się od innych i stawić czoła
nowym wyzwaniom.  Wierzę, że pobłogosławiony zostałeś dobra porcją
tych młodzieńczych cech.
Pozwolę sobie zakończyć tym, że ta tematyka jest bardzo aktualna, w
przededniu święta Szawuot, gdzie pierwszym warunkiem otrzymania Tory
była jedność narodu żydowskiego, aby mógł być on wrażliwy na jedność
B-ga, jak zostało to wyrażone w pierwszym i drugim przykazaniu 10
Przykazań.  Bo jedność B-ga nie oznacza tylko tego, co zostało
dosłownie powiedziane  w tych przykazaniach, ale również to, że nie
powinno być żadnej innej siły porównywalnej do B-skości,  aż do
całkowitego zrozumienia, że "Nie ma nic poza Nim." I ta idea dana nam
została przez Jedną Torę, która jest jedna, jedyna i wyłączna, więc
jak mówimy, że jest to "Toras Chaim", oznacza to dosłownie, że jest to
nasze jedyne źródło życia i że  nie może być żadnego innego głównego
źródła, czy nawet drugorzędnego źródła obok Tory, nawet w kwestii
naszych codziennych działań w zwyczajnym życiu.
Gut Szabes
Menachem.