Jak rozwiązać konflikt

18 Wrzesień, 2013 r.

B"H 15 ijar,
5738 Brooklyn, NY
Szolom Ubro
Otrzymałem Twój list z 13 maja, w którym piszesz o stanie, w jakim się
obecnie znajdujesz i o swych uczuciach wobec Żydów, Jidiszkajt, Tory
itd., o które obwiniasz sposób, w jaki odnosi się do  Ciebie Jesziwa i
inni uczniowie.
Nie trzeba wspominać, że związek ten jest wielce zaskakujący, ponieważ
jasne i oczywiste jest, że Żyd, niezależnie od tego kim jest, Żyd,
który wierzy w Torę i robi wszystko co może, aby wypełniać micwot,
robi tak ze względu na swe osobiste przywiązanie do B-skiej Tory i
micwot, które zostały dane każdemu Żydowi na Synaju, jak mówią nasi
Mędrcy, wszystkie dusze Żydów ze wszystkich pokoleń były tam obecne i
przyjęły Torę i micwot.  Jeśli więc Żyd ogłosi, broń B-że, że nie
przyjmuje Dziesięciu Przykazań, ponieważ jego znajomy lub nauczyciel
nie zachowuje się tak jak powinien - nie myślę, że ktokolwiek
powiedziałby, że to odpowiednie czy rozważne podejście.
Inaczej mówiąc: jeśli nauczyciel, którego szanujesz, powie, że dwa
razy dwa to pięć, to jest to błąd, a jeśli nauczyciel, którego nie
szanujesz, powie, że dwa razy dwa to cztery, to będzie to mimo
wszystko stwierdzenie prawdziwe i tak samo jest z Torą, która jest
niezależna.   W oparciu o Twój list, z pewnością nie ma potrzeby
rozwodzić się nad tym, co jest jasne samo przez się.  A jeśli chodzi o
Ciebie samego i zażalenia w stosunku do tego, jak odnoszą się do
Ciebie Twoi znajomi - jasne jest, że ani ja, ani nikt inny nie może
wydać sądu bez uprzedniego zapoznania się z tym, co mają do
powiedzenia obie strony.


Przyjmijmy jednak - z Twojego punktu widzenia - że masz powody do
narzekania - z pewnością wiesz i spotkałeś się z tym, gdy kłócili się
inni, że niemożliwe jest, by jeden z kłócących się miał 100% rację, a
drugi był w 100% błędzie.  Byłoby to zaiste niezwykłe, gdyby tak się
stało, chociaż nie trzeba mieć 100% racji, by wygrać sprawę i 99%
przeciw 1% także wystarcza.  Ale jeśli jedna ze stron, która jest
osobiście w sprawę zaangażowana i w związku z tym subiektywna,
twierdzi, że ma 100% rację, a druga strona jest w 100% błędzie, jest
to niezwykle rzadkie.  Czy nie uważasz, że ktoś, kto przyjrzy się
sytuacji obiektywnie, może zauważyć, że również Ty jesteś w błędzie,
chociażby w 1%?  Jeśli jest to bardzo możliwe, dlaczego nie wspominasz
nic o tym w swoim liście, nawet w najmniejszym stopniu?  Wszystko co
powiedziałem powyżej jest moją odpowiedzią na to, co napisałeś,
odniosłem się do "litery" w odróżnieniu od "ducha".
Najważniejszym punktem jednak jest to, że wystarczy zauważyć, że
Jidyszkajt, Tora i micwot i naród żydowski przetrwały 3500 lat
prześladowań, pogromów, Holokaust itd. a mimo to nasz lud wciąż żyje i
ma się świetnie aż po dziś dzień, podczas gdy wiele potężnych narodów
i "cywilizacji" zniknęło bez śladu - aby przekonanym być (mimo twych
zapewnień na początku listu) że Tora jest Toras Emes i micwot są Emes
i że są "naszym życiem i długością naszych dni", zarówno dla narodu
żydowskiego jako całości jak i dla każdego Żyda indywidualnie.
Jasne jest również to że B-g pragnie, by Żydzi wypełniali micwot nie
dla Swego pożytku, lecz dla korzyści tego, kto żyje według Woli B-ga.
W świetle tego, co zostało powiedziane powyżej, mam nadzieję i
przekonany jestem, że zrobisz wszystko co w twojej mocy, by studiować
Torę z poświęceniem i pilnie i by wypełniać micwot z hidur - nie
dlatego, że ja, czy ktokolwiek inny, mówi, że tak masz robić, ale
dlatego, że to jest sama Prawda, jak to zostało udowodnione przez
nieprzerwaną historię naszego narodu, od pokolenia do pokolenia.  I
mimo że jest to "koniecznością", staje się to również kanałem na
otrzymanie B-żego błogosławieństwa na haclocho we wszystkim czego
potrzebujesz oraz dla twych rodziców i wszystkich bliskich twemu
sercu.
Z błogosławieństwem,
M. Schneerson