Samobójstwo

r.

B"H
10 nisan, 5721
Brooklyn, NY
Szolom ubrocho:
Otrzymałem Twój list, w którym piszesz o swoich próbach zastosowania w
praktyce tego, co zaproponowałem w związku z Purim.  Jestem
przekonany, że zaangażowałeś się również w dystrybucję Szemura Maca
przed Pesach razem w naszym przyjacielem Panem Fisherem.


W odniesieniu do pytania o Gehinom i jaki to ma wpływ na grzeszników w
ogóle i na samobójców w szczególności, możesz sobie wyobrazić, że jest
to zagadnienie na którego temat nie polecam dyskusji, szczególnie w
przypadku młodego człowieka przed którym jest całe życie i który musi
wykorzystać te lata, które dał mu B-g i wykorzystać je z energią i
radością i w całkowitym zaufaniu B-gu.
Stąd ten i podobne przygnębiające tematy nie przyczyniają się do
odpowiedniego podejścia i działania, które powinno wypełniać nasze
życie.  Aby jednak nie pozostawić Twojego pytania bez odpowiedzi,
pozwól mi powiedzieć krótko: oprócz tego, że ten kto odbiera sobie
życie nie będzie mieć udziału w przyszłym świecie, a jest to rezultat
do której prowadzi niewiele grzechów, trzeba wziąć pod uwagę to, że
przed B-giem nie ma ucieczki, jak jest napisane: (Psalm 139:8) Im osek
szomajim szam ata weecija szaul hincha (Jeśli wzniosę się do nieba, Ty
tam jesteś, jeśli zejdę do piekła, Ty tam jesteś.)
Dlatego ten kto odbiera sobie życie w nadziei uniknięcia cierpienia,
naprawdę dodaje sobie cierpień - oprócz przejścia przez to, od czego
miał nadzieje uciec, musi także znosić konsekwencje próby ucieczki
przed obowiązkami i zobowiązaniami itd.  Najważniejsze jest jednak to,
jak zostało już wspomniane powyżej, że nie jest to tematyka, która
warto się długo zajmować, lecz raczej powinniśmy zanurzyć się w Torę,
która nazywa się Toras Chaim, Prawem Życia i w Micwot gdziekolwiek
żyją Żydzi i zrobić co tylko możliwe, by rozprzestrzenić światło i
życie Tory i Micwot wokoło.
Mam nadzieję usłyszeć dobre wiadomości i życzę ci koszernego i
szczęśliwego Pesach.
Z błogosławieństwem