Karpas

19 Wrzesień, 2013 r.

Przystawka


"...na pamiątkę przygniatajacej pracy, którą znosiliśmy...
Z Egiptu ..."


Majmonides definiuje "przygniatającą pracę" jako "niekończącą się i bezcelową pracę". Egipcjanie, których celem w niewoleniu ludu żydowskiego było zniszczenie ich narodowości i złamanie ich ducha, odmówili nadania jakiegokolwiek planu, logiki, wydajności czy użyteczności ich pracy.


Niewola egipska jest prototypem wszystkich wygnań, a wyjście z Egiptu uosabia wszystkie wybawienia— począwszy od wygnania i wybawienia - doświadczeń nieodłącznych od każdego indywidualnego życia.
Esencją człowieka jest duchowe istnienie, więc same jego narodzny, usidlenie w fizycznym ciele i życie jest wygnaniem. "Egipt" domaga się by nasze zaangażowanie w zaprawę murarską i cegły materialnego bycia było "niekończącą się i bezcelową pracą". Pracą, która rozlewa się z pięciodniowej, czterdziesto-godzinnej ramy by zająć każdą chwilę i myśl tygodnia.


Skoro fizyczne ja jest skończone i pragmatyczne, jak, w takim razie, jak możliwa jest ta "niekończąca się i bezcelowa praca"? Ostatecznie, zdolność do takiej pracy może mieć tylko jedno źródło: "iskrę pobożności", która jest esencją ludzkiej duszy.


Dusza człowieka jest w ten sposób dotknięta zniewoleniem wewnątrz wygnania: będąc wrzucona w fizyczne "ja" i świat, i cierpiąc uzurpację jej kwintesencjonalnych sił do kierowania przyziemnymi pracami owego fizycznego "ja". Zdolność do nieskończonego i bezwarunkowego oddania B-gu jest rozproszona w niekończących sie poszukiwaniach materialnego zysku.


(W poszukiwaniu remedium zob. "Rachca".)