Szmot

4 Styczeń, 2015 r.
Parsza Szmot – Księga Szmot -  (שְׁמוֹת) - Księga Wyjścia, rodziały 1:1 – 6:1 Szmot — w tłumaczeniu z języka Hebrajskiego oznacza “imiona”, występuje jako drugi zwrot w parszy. Ta Parsza jest 13-m w kolejności tygodniowym odcinkiem czytania w cyklu rocznym czytania Tory i pierwszym w Księdze Wyjścia. Tekst Parszy Szmot zawiera 6’762 Hebrajskich liter, 1’763 Hebrajskich słów. Jest to pierwsza Parsza drugiej Księgi Tory - Szmot (Księgi Wyjścia) Krótki opis Parszy Szmot: A było wszystkich dusz, wyszłych z lędźwi Jakuba, siedemdziesiąt dusz; a Josef  był już w Micraim.  I umarł Josef i wszyscy bracia jego, i całe pokolenie owo. A synowie Josefa rozplenili się, i rozrodzili się, i rozmnożyli, i wzmogli się wielce, i napełniła się ziemia nimi….” (Szmot, 1:5-6).  W tamtych czasach w Micraim (Egipcie) panował już kolejny Faraon, który nie znał Josefa, ani nie czcił jego pamięci, był przede wszystkim wielce zaniepokojony tym, że lud żydowski staje się co raz liczniejszy i potężniejszy. Obawiał się liczebności Żydów i potęgi, jaką stanowią. Spostrzegał Żydów jako swoich wrogów. Zdecydował uczynić z nich niewolników, by nie czuli się zbyt swobodnie, jak we własnym kraju. Ustanowił więc nad nimi nadzorców pracy. Ci bezlitośnie dręczyli ciężkimi robotami, w ten sposób Faraon spełnił w praktyce swoje zamierzenia - uczynił Żydów niewolnikami. Ale im bardziej lud żydowski był dręczony, tym bardziej potężniał, rozrastał się. Wtedy rozkazał Faraon żydowskim położnym - Szifrze i Puah - uśmiercać wszystkich żydowskich chłopców tuż przed ich przyjściem na świat, jeszcze w łonie matki.  W obawie przed gniewem B-ga, położne nie wykonywały tego nakazu. Wtedy Faraon rozkazał swoim poddanym w całym kraju wrzucać wszystkich żydowskich noworodków płci męskiej do Nilu. W rodzinie Jochewed, córki Lewiego i jej męża Amrama narodził się syn. Rodzice jego [Mojżesza] byli ludźmi z pokolenia Lewiego. Matka, mimo zakazu, ukrywała noworodka przez trzy miesiące. Kiedy jednak nie miała już możliwości ukrywania go, by uratować synka, decyduje się na umieszczenie malucha w koszu powleczonym smołą, aby nie przedostała się tam woda i aby nie zatonął. Tak maluch został pozostawiony w trzcinach na brzegu Nilu. Córka Faraona, która wyszła na brzeg Nilu, odnajduje kosz z niemowlem, jest wzruszona i urzeczona widokiem ślicznego chłopczyka, zabiera go i adoptuje jako swojego syna, nadając jemu imię Mojżesz (imię to pochodzi od rdzenia משה wyciągać, wyjmować) Mojżesz wzrasta w warunkach pałacowych - dojrzewa, dorośleje, co raz częściej wychodzi poza granice pałacu, oddzielającego go od rzeczywistości. Widzi, jak dręczeni są Żydzi.   Pewnego razu, gdy spostrzegł, jak Egipcjanin okrutnie pastwi się nad Żydem, nie wytrzymuje i w gniewie zabija egipskiego napastnika. W obawie, przed karą i zemstą Faraona, ucieka – chroni się w Midjan. Tu podaje pomocną dłoń córkom Itro, kapłana Medijanu. Z jedną z nich bierze ślub i pozostaje tam, by żyć i pracować dla swojej rodziny. W płomieniach ognia, pośród cierniska, objawia się Mojżeszowi B-g i nakazuje mu, by udał się do Faraona i zażądał  uwolnienia ludu żydowskiego i by wyprowadził izraelitów z Micraim.  „Któż ja jestem, abym poszedł do Faraona” – obawia się Mojżesz, tłumacząc, że też nie jest  dobrym mówcą. B-g wyznacza brata Mojżesza - złotoustego Aharona do pomocy, by przemawiał do Faraona. W Egipcie Mojżesz i Aharon po przedstawieniu Faraonowi żądań, zwołują starszych ludu Izraela, by oświadczyć im, że wolą B-ga, nadszedł czas ich wyzwolenia i wyjścia z ziemi Micraim.  Ludzie wierzą, ale Faraon nie zgadza się na wyjście Izraelitów, jeszcze bardziej utwierdza się w nienawiści do Żydów.  Mojżesz, widząc udręki swojego ludu, zwraca się do B-ga: „Czemu tak skrzywdziłeś ten naród?!”. W odpowiedzi słyszy obietnicę Wszechmogącego, że wyzwolenie nadejdzie już wkrótce. Kolejność czytania Parszy  Szmot w cyklu tygodniowym: Pierwsze czytanie —Szmot 1:1–17 Drugie czytanie – Szmot  1:18 – 2-10 Trzecie czytanie – Szmot  2:11–25 Czwarte czytanie – Szmot  3:1– 15 Piąte czytanie – Szmot   3:16 – 4:17 Szóste czytanie – Szmot   4:18 –31 Siódme czytanie – Szmot  5:1 – 6:1 Komentarz Rabina Szaloma Ber Stamblera: